ebom| Elektroniczne biuro obsługi mieszkańca Urząd Gminy Czarny Dunajec portal mapowy
szlak wokół tatr
muzeum pk sk
Adobe Flash - Install
resetpowiększdrukuj

Niezwykła lekcja historii

2019-03-25 do 2019-04-08 // Oglądano: 216 // Wstecz
Niezwykła lekcja historiiW ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Szkole Podstawowej im. św. Jadwigi Królowej w Pieniążkowicach miała miejsce niecodzienna lekcja historii – spotkanie z żywą legendą, panią Haliną Pędzimąż, ps. „Krystyna” – żołnierzem Armii Krajowej, kombatantką II wojny światowej.

Wśród gości znaleźli się także: Jan Dudor – prezes Podhalańskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznych Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica”i pan Zdzisław Haręża – członek Związku Narodowych Sił Zbrojnych „Podbeskidzie” i Stowarzyszenia Rodzin Narodowych Sił Zbrojnych w Żywcu.

Na początku spotkania dyrektor Grażyna Komperda serdecznie przywitała przybyłych gości, a szkolny zespół wokalny przy akompaniamencie pań Małgorzaty Zięby i Liliany Sikory wykonał „Balladę o rotmistrzu Pileckim”. Następnie Jan Dudor przypomniał uczniom, kim byli Żołnierze Wyklęci i opowiedział o powiązaniach Pileckiego z zapomnianym przez społeczeństwo Podhala założycielem i dowódcą Dywizji Podhalańskiej w Konspiracji, majorem Edwardem Gött-Getyńskim.

Wspomniano także o Bolesławie Duszy „Szarocie” pochodzącym z sąsiedniego Odrowąża, który w pierwszych latach wojny działał na terenie Podhala i został zastrzelony przez konfidenta gestapo w 1943 roku. Co prawda nie należy on do Żołnierzy Niezłomnych, ale gdyby przeżył wojnę, na pewno zostałby wyklęty przez system komunistyczny.

Największe zainteresowanie wzbudziła opowieść Haliny Pędzimąż. Jest ona żołnierzem Armii Krajowej, o którym historia dotychczas milczała. Od 1947 r. mieszka w Rabce-Zdroju. Urodzona w Kaliszu, do wybuchu wojny mieszkała w Brzezinach koło Łodzi, gdzie zastała ją wojna, ale udało się jej przedostać do Generalnej Guberni. Mając 17 lat, zaczęła działać w Armii Krajowej (wtedy jeszcze w Związku Walki Zbrojnej). W swoje 18. urodziny złożyła przysięgę żołnierza ZWZ AK. W czasie okupacji była łączniczką o pseudonimie „Krystyna” – pracowała w komórce wywiadu. Tuż po wojnie, zagrożona aresztowaniem przez Urząd Bezpieczeństwa, z całą rodziną wyjechała do Drawska Pomorskiego, gdzie poznała swojego przyszłego męża – pochodzącego z Rabki Stanisława Pędzimęża. Mężczyzna, podobnie jak ona, unikając aresztowania przez UB (w czasie okupacji również był żołnierzem Armii Krajowej), uciekł do Drawska Pomorskiego.

W 1947 r. para pobrała się i wróciła do Rabki. Jak wspominała pani Halina, początkowo trudno jej było przestawić się do realiów życia na Podhalu, ale z czasem zaczęła rozumieć gwarę, a nawet nosiła strój góralski. W przesłaniu do dzieci i młodzieży uczestniczących w spotkaniu powiedziała: „Dzieci, do Was należy przyszłość naszej Polski – żeby była bogata, szczęśliwa i dzieci żyły naprawdę szczęśliwe, nie tak jak my...”.

Następnie uczniowie i nauczyciele zadawali pani Halinie pytania, po czym do naszego honorowego gościa ustawiła się długa kolejka po autografy. Kombatantka cierpliwie zapisywała na karteczkach swoje imię i nazwisko, a także oddział Armii Krajowej, do którego należy. Na pytanie, ile lat była członkiem AK, odpowiedziała: „Ależ ja wciąż jestem członkiem Armii Krajowej! Dopóki żyję, będę jej żołnierzem, a wstąpiłam do niej w 1940 r.”.